Zima przyciąga w góry zarówno doświadczonych turystów, jak i osoby stawiające pierwsze kroki w tym trudnym terenie. Niezależnie od poziomu doświadczenia, warto pamiętać, że w tym okresie góry potrafią być wyjątkowo wymagające. Nawet przy pozornie sprzyjających warunkach, zagrożenie lawinowe może pojawić się nagle i zaskoczyć także doświadczonych turystów.

TOPR i GOPR już od pierwszych dni sezonu ostrzegają przed zagrożeniami lawinowymi – ale czy potrafimy właściwie odczytać te komunikaty? Czy wiemy, że nawet pierwszy stopień zagrożenia nie oznacza pełnego bezpieczeństwa? W tym artykule przypomnimy, jak działa skala zagrożenia lawinowego, co zawiera komunikat, dlaczego teoria to nie formalność – i jak nie zapominać o przygotowaniu, które zaczyna się na długo przed wyprawą.

Skala lawinowa – 5 stopni, które powinien znać każdy miłośnik gór

 

  I stopień: „bezpiecznie”? Nie do końca

To najczęściej ogłaszany poziom w polskich górach. Śnieg jest dobrze związany, a ryzyko zejścia lawiny – niskie. Ale nie zerowe. Nawet przy „jedynce” możliwe są małe lawiny samoistne, a także te wywołane dużym obciążeniem, np. przez grupę narciarzy na stromym stoku.

 

W góry można iść, ale trzeba zachować czujność – szczególnie na stokach o nachyleniu powyżej 30°.

II stopień: Trasa pod kontrolą, ryzyko realne

Wciąż pozornie „bezpiecznie”, ale tutaj nie ma już miejsca na błędy. Pokrywa śnieżna może być stabilna, ale na niektórych stokach związana tylko umiarkowanie. Lawinę można wywołać większym obciążeniem – np. przez kilka osób jadących blisko siebie.

Przy II stopniu zagrożenia lawinowego (umiarkowane ryzyko) należy unikać stromych stoków (powyżej 39°), poruszać się graniami i grzędami, robić postoje w osłoniętych miejscach. Osoby początkujące powinny zrezygnować z wyjścia w wyższe partie. Kluczowe jest planowanie trasy, unikanie miejsc wskazanych w komunikacie jako zagrożone i stała ocena terenu.

III stopień: Czas na refleksję

Lawinę może wywołać nawet samotny narciarz. To już poważne zagrożenie – duże lawiny mogą schodzić samoistnie. Śnieg jest związany słabo lub umiarkowanie. To warunki tylko dla bardzo doświadczonych osób, które potrafią podejmować szybkie decyzje w trudnym terenie.

Jeśli nie jesteś pewien swoich umiejętności – lepiej zostań w domu.

IV stopień: Czerwona lampka

W tych warunkach wszystko może wywołać lawinę. Samotny narciarz, lekki zjazd, pieszy ruch. Śnieg schodzi często, samoistnie i w dużych ilościach – także z wyższych partii na niższe. TPN często zamyka szlaki, a TOPR zaleca pozostanie w dolinach.

Nawet doświadczeni powinni wstrzymać się od wyjścia.

V stopień: W Polsce dotychczas nieosiągalny

W polskich górach ten stopień nie występuje – są po prostu zbyt niskie. Ale za granicą – jak najbardziej. 

V stopień oznacza skrajne zagrożenie, bardzo niestabilną pokrywę śnieżną i lawiny, które mogą zniszczyć całe obszary. To już katastrofa naturalna – obowiązuje całkowity zakaz wyjścia w góry.

Planując wyjazdy zagraniczne – nie ignorujcie lokalnych ostrzeżeń.

 

Jak czytać komunikaty lawinowe? Krok po kroku

Wiedza o skali to jedno. Ale równie ważne jest umiejętne czytanie komunikatu lawinowego publikowanego przez TOPR lub GOPR. Co znajdziesz w takim komunikacie?

Stopień zagrożenia – ogłaszany codziennie między 17:00 a 20:00, ważny do następnej publikacji.
Nachylenie stoków – kluczowe informacje o strefach szczególnego ryzyka.
Problem lawinowy – opis rodzaju śniegu i przyczyn zagrożenia (np. lód pod świeżym śniegiem).
Wystawy i kierunki – wskazania, gdzie sytuacja jest najtrudniejsza (np. stoki północne, zachodnie).
Tendencje – dane o tym, jak zmieniała się sytuacja w poprzednich dniach.
Komentarz eksperta – opis pokrywy, przewidywania ratowników, zalecenia.

Brak wskazania konkretnej wystawy czy wysokości = niebezpieczne warunki na całym obszarze!

 

Co robić przed wyjściem w góry zimą?

Przed zimową wyprawą w góry przede wszystkim dobrze zaplanuj trasę i unikaj ryzykownych miejsc – zwłaszcza bardzo stromych stoków o nachyleniu powyżej 39°, nawet jeśli komunikaty wskazują na umiarkowane zagrożenie. Zdecydowanie bezpieczniejszym wyborem są grzbiety i granie, gdzie ryzyko zejścia lawiny jest znacznie mniejsze. Śledź codzienne komunikaty lawinowe TOPR i GOPR, obserwuj warunki na miejscu i nie lekceważ żadnych ostrzeżeń.

Zadbaj o odpowiednie wyposażenie – weź ze sobą lawinowe ABC: detektor, sondę i łopatę. Przed wyjściem upewnij się, że cały sprzęt działa bez zarzutu. Naładuj telefon, zabierz powerbank i zainstaluj aplikację „Ratunek”, która może przyspieszyć wezwanie pomocy i ułatwić lokalizację w sytuacji kryzysowej.

Jeśli znajdziesz się w lawinie, spróbuj utrzymać się na powierzchni, poruszając rękami i nogami. Pozbądź się zbędnego sprzętu, a gdy śnieg zaczyna zwalniać, uformuj wokół twarzy kieszeń powietrzną. Jeśli jesteś świadkiem zejścia lawiny, natychmiast wezwij pomoc (112, 985), zapamiętaj tor lawiny i użyj sprzętu, jeśli go posiadasz. Wykopując poszkodowanego, najpierw odkryj głowę i klatkę piersiową, a potem zadbaj o ochronę przed wychłodzeniem.

 

Wiedza ratuje życie. Ubezpieczenie wspiera wtedy, gdy naprawdę trzeba

Znajomość skali i umiejętność czytania komunikatów to teoria, którą warto mieć w głowie zanim ruszysz w teren. Odpowiedzialność nie zaczyna się na szlaku, ale jeszcze przed wyjazdem – przy planowaniu trasy, ocenie ryzyka i decyzji, czy w ogóle warto dziś iść w góry.

Bo najważniejsze jest minimalizowanie ryzyka – także tego, które pojawia się nagle, mimo najlepszych przygotowań.

 

Pamiętaj: ubezpieczenie w górach działa także w razie zejścia lawiny

Nawet najlepsi nie mają wpływu na siły natury. Dlatego obok wiedzy, doświadczenia i zdrowego rozsądku, warto mieć ze sobą jeszcze jedno – dobre ubezpieczenie.

Takie jak PZU Szlaki bez Granic – stworzone specjalnie z myślą o osobach aktywnych w górach, także zimą.  Polisa pokrywa:

  • akcję ratunkową (w tym poszukiwania w lawinie),
  • koszty leczenia po wypadku,
  • transport do kraju,
  • świadczenia NNW – jeśli dojdzie do poważnych konsekwencji zdrowotnych.

Góry to wolność, emocje i piękno – ale tylko wtedy, gdy podchodzimy do nich z pokorą i wiedzą. A jeśli coś pójdzie nie tak, warto mieć za sobą wsparcie, które pomoże wrócić do zdrowia i na szlak.